sobota, 28 czerwca 2014

Muffinki z truskawkami , czekoladą i nutellą

Naszło mnie na coś słodkiego. Miałam truskawki, nutellę i czekoladę.
Formy na tartę chwilowo brak bo została u kuzynki, więc wybór był prosty :)
Muffinki 
Banalne w wykonaniu a jakże pyszne :)



Muffiny z truskawkami, czekoladą i nutellą :)



A potrzeba nam na 24 muffinki:

składniki suche:
- 2 szklanki mąki pszennej
-2 łyżeczki proszku do pieczenia
-3/4 szklanki cukru
-pół tabliczki czekolady mlecznej startej na drobnych oczkach

składniki mokre:
-łyżeczka ekstraktu waniliowego
-3/4 szklanki jogurtu naturalnego
-2 jajka
-1/2 szklanki oleju
\
do nadzienia:
-niewielkie truskawki
-nutella lub inny krem czekoladowy

do posypania:
-cukier puder

WYKONANIE:

Składniki suche mieszamy w jednej misce. Mokre w drugiej.
Łączymy suche z mokrymi i dokladnie mieszamy łyżką.
Do papilotek wkładamy do 1/3 masę na masę łyżeczkę kremu czekoladowego i przykrywamy łyżką masy a na wierzch dajemu truskawkę.


Pieczemy w piekarniku ok 20-25min w 190* u mnie góra + dół + termoobieg.

Po upływie tego czasu wyjmujemy muffinki i odstawiamy do ostygnięcia, po ostygnięciu można posypać cukrem pudrem.
































SMACZNEGO :)

czwartek, 26 czerwca 2014

Śmietanowe tarty z truskawkami

Niemal zapomniałam o moim drugim blogu, jak coś piekę lub gotuję najczęściej zapominam robić zdjęcia stąd przestój na blogu.
Tym razem nie zapomniałam :)

Sezon na truskawki w pełni, więc trzeba je jakoś wykorzystać.

Tarty z Truskawkami w śmietanowej otoczce



Potrzebujemy:

Na ciasto kruche:
-żółtko
-nie cała szklanka mąki pszennej
-50g cukru
-120g zimnego masła

Wszystkie składniki wyrobić dokładnie, zawinąć w folię spożywczą i umieścić w lodówce na min 1h.
Po upływie min godziny ciasto umieścić w formach na tarte wysmarowaną wcześniej masłem mi starczyło na średnio dużą tartę i 3 małe.Nakłuć spody widelcem, wyłożyć na ciasto papier do pieczenia i obciążyć np ryżem czy grochem. Podpiec (z tym papierem obciązonym) ok 15min w 190* u mnie góra,dół + termoobieg. Po 15min usunąć papier i obciążenie i podpiec jeszcze ok 8 min do zbrązowienia spodu.


Na nadzienie:
-Truskawki ilość wg uznania - do "utopienia w kremie"
-2 jajka
-duży kubek śmietany 18% (300g)
-łyżeczka ekstraktu waniliowego
-1łyżka mąki
-pół szklanki drobnego cukru do wypieków

Wszystkie składniki poza truskawkami zmiksować na krem.
Gotowy krem wylać na podpieczone wcześniej spody,mogą być jeszcze trochę ciepłe. 


Na kremie wyłożyć truskawki i ponownie umieścić w piekarniku na 190* i piec ok 25min do czasu aż krem przestanie być płynny zwłaszcza na środku.


Po wyjęciu z piekarnika ostudzić i schłodzić w lodówce. Można przed podaniem posypać cukrem pudrem, ja zapomniałam :)

Można użyć dowolnych owoców.
 Nie trzeba zapiekać owoców można je dodać już po upieczeniu, zimą robiłam tak z pomarańczami.
Pyszne, nikt nie domyślił się że jest to krem ze zwykłej śmietany 18% wszyscy myśleli że sernik lub tarta z budyniem.
Pyszne, obojętne jakie dodam owoce :)





czwartek, 20 marca 2014

Domowa pizza na cienkim cieście

Kto nie lubi pizzy?
Nawet mąż mój lubi,tylko u niego z dodatkami problem bo nie jada wszystkiego.
A akurat z rzeczy które jada i nadają się na pizze nie wiele dziś było w lodówce ale dalismy radę.
Na cienkim cieście, bez brzegów.
Szybka,prosta i pyszna.

Na ciasto:
-1/4 kostki (25g) drożdży
-ok szklanki letniej wody
-2 łyżki oleju
-400g mąki pszennej
-łyżeczka cukru
-szczypta soli

Drożdże pokruszyć,zasypać cukrem i zalać ok 3/4 szklanki wody,dodać 2 łyżki mąki i wymieszać.
Taki rozczyn odstawić w miseczce przykrytej ściereczką do wyrośnięcia.

Mąkę przesiać , dodać sól i olej a następnie rozczyn i wyrobić póki nie będzie się lepiło do rąk, w razie potrzeby dolać wody lub podsypać mąką.

I w sumie tyle.
Z podanego przepisu wyszły mi 2 blachy pizzy na cieniutkim spodzie.
Dodatki wg uznania :)
piec ok 10-13min w 220* góra i dół bez termoobiegu
wkładać do nagrzanego piekarnika



poniedziałek, 17 marca 2014

Cynamonowe ślimaczki drożdżowe

Uwielbiam cynamon. Słodkie cynamonowe ślimaczki kojarzą mi się z mojej wycieczki do Laponii. Gdzie podawano nam mocno cynamonowe ciastka czy drożdżówki z ciepłym sokiem jagodowym.
Karton soku jagodowego mam więc idealnie nada się do ślimaczków, pysznie też będą smakowały ze szklanką kakao, ciepłym mlekiem czy po prostu kawą.
Banalnie proste w wykonaniu,dość szybkie, tanie i pyszne :) polecam spróbować

Potrzebujemy:

na ciasto:
-pół szklanki mleka
-1/4 kostki masła (rozupuszczonego , wystudzonego)
-jajo
-2 szklanki mąki
-3 łyżki cukru
-3dkg świeżych drożdży

Nadzienie:
-cynamon-ilość wg uznania, u mnie dużo - na oko
-cukier - jw
-1/4 kostki masła (rozpuszczonego)
-jajko roztrzepane do posmarowania


Z 2 łyżek mąki, 2 łyżeczek cukru, drożdży i 1/4 szklanki letniego mleka zrobić rozczyn i odstawić do podwojenia objętości.
Mąkę przesiać, dodać cukier, jajo, pozostałą część mleka oraz wyrośnięty rozczyn. Dobrze wyrobić, ja robię to w moim nowym przyjacielu :)


Dodać rozpuszczone 1/4 kostki masła.Wyrobić tak żeby ciasto nie kleiło się do rąk.
Ciasto podzielić na dwie części. 
Każdą z części:
-rozwałkować i na rozwałkowane ciasto wylać połowe rozpuszczonego masła

 masło posypać obficie cukrem i cynamonem


następnie zwinąć w rulon, i pokroić na plasterki.


Plastry położyć na blachę wyłożoną papierem do pieczenia,
od góry posmarować jajkiem wymieszanym z cynamonem i cukrem.

 
Włożyć do piekarnika rozgrzanego na 180* i piec ok 15min - do suchego patyczka.

Gotowe :)







sobota, 25 stycznia 2014

Słodki smak dzieciństwa

Pamiętam jak byłam mała , mama kupowała irysy i robiła szyszki. W lepszych momentach kupowała Irysy i krówki no i oczywiście ryż dmuchany/preparowany.
Ale to były pyszności!

Jakiś czas temu spacerując po tesco natknęłam się na duże bo chyba 300g opakowanie ryżu dmuchanego za zawrotną kwotę ok 3zł.No to kupiłam.

Ostatnio będąc znów w biedronce kupiłam po 20dkg krówek ciągutek i irysów a także 10dkg toffi czekoladowych.

Czyli do ryżowych kulek potrzebowałam:
-0.5kg krówek/irysów/toffi - któreś z nich lub mieszanka
-ryż dmuchany - na oko dawałam :) ale ok 100dkg-130dkg
-80g masła

Cukierki wraz z masłem rozpusciłam na ogniu w rondelku do uzyskania jednolitej masy. Cały czas mieszając co by garnka nie przypalić :)



Do masy cukierkowej dodawałam ryż



 i mieszałam aż uzyskałam dobrą dla mnie konsystencję :)


Zanim wszystko się ładnie połączyło masa odrobinę wystygła - choć wciąż była mocno ciepła.
Ręce moczyłam w zimnej wodzie i formowałam kulki :)




Gotowe :)
coś pysznego :)




piątek, 24 stycznia 2014

Bezy z lemon curdem :)

Przyznam,że bezy robiłam po raz pierwszy. Myślałam,że jest to trudniejsze, dlatego tyle zwlekałam, a jest to super pomysł jak pozostaną nam zbędne białka!

Na moje bezy potrzebowałam:
-4 białka
-szczypte soli
-szklankę cukru pudru


Białka z solą ubiłam na sztywno  z cukrem pudrem. Do sztywnej piany (tak sztywnej że po odwróceniu naczynia piana jest na miejscu , czyli u góry) po łyżce dodawałam cukier puder ciągle miksując, aż masa uzyskała kolor białej perły.
Gotową masę przełożyłam do szprycy i wyciskałam małe beziki na blachę wyłożoną papierem do pieczenia.
Wyszły mi 2 blachy bez. Bezy suszyłam w piekarniku ustawionym na termoobieg w 140* około 40minut.

Gotowe bezy po ostudzeniu posmarowałam lemon curdem.
Ideał.
Słodkość bezy złamana kwaskowatością mojego ulubionego kremu cytrynowego.
Mhmmm polecam!







środa, 11 grudnia 2013

Mocno czekoladowe ciasteczka pękające

Inspiracją jak zwykle był blog Dorotki, bosh co ja bym piekła gdybym go nie znała?
Na szczęście znam i piekę to czym zachwycą się moje oczy przeglądając jej bloga :)


Jutro mam takie małe swoje święto, ktoś nas odwiedzi jutro i po jutrze , więc postanowiłam upiec coś do kawy co by kupnych słodyczy nie podawać.
Tak jakoś padło na te ciasteczka :)
Czyż nie wyglądają słodko ?
 Chociaż Rudej, się nie podobają ale Ona wybitna :)



Ja zrobiłam to tak,
przed pracą o 8 rano wzięłam się za robienie masy:
-1,5 tabliczki gorzkiej czekolady
-1 tabliczka mlecznej czekolady
-2/3 szklanki cukru
-3 jajka
-110g masła
-3 łyżeczki ekstraktu waniliowego
-pół łyżeczki proszku do pieczenia
-szczypta soli
-1 i 2/3 szklanki mąki
-cukier puder do obtoczenia - ok 3/4 szklanki

Masło rozpuściłam w małym rondelku, czekoladę połamałam na mniejsze kawałki i dodałam do masła.Mieszałam wszystko do rozpuszczenia czekolady uważając by się nie po przypalało.

Białka oddzieliłam od żółtek i ubiłam na sztywną pianę, do piany białkowej dodałam cukier,żółtka i ekstrakt waniliowy ciągle miksując.

Kiedy masa maślano czekoladowa ostygła dodałam do reszty (piany z żółtkami i ekstraktem) i wymiksowałam.


W osobnym naczyniu wymieszałam suche składniki (mąkę, sól,proszek do pieczenia i cukier) a następnie dodałam do masy.
Całość dokładnie wymieszałam i wsadziłam do lodówki.



Nie zajęło mi to więcej niż 15min, w końcu śpieszyłam się do pracy! :)

Po powrocie z pracy czyli ok godz 16 wyjęłam masę z lodówki.Była dość twarda co starałam się uwiecznić na zdjęciu :)



Wydłubywałam kawałki masy z miski, suchymi rękami formowałam kuleczki i każdą z kuleczek obtaczałam w cukrze pudrze a następnie układałam na desce.




Z podanego przepisu wyszło mi ok 60 kuleczek-ciasteczek wielkości orzecha włoskiego.
Następnie kuleczki na deseczce włożyłam ponownie na ok 1h do lodówki.

Po upływie godziny,pierwszą porcję - ok 20szt wyłozyłam na papier do pieczenia i siup do nagrzanego do 175* piekarnika na ok 10-12min.



To co wyszło z piekarnika było na początku bardzo mięciutkie i pyszne. 
Po ostygnięciu skorupka lekko stwardniała a środek dalej jest zadziwiająco miękki,mocno czekolady i pyszny.
Mam nadzieje,że doczekają piątku:)
polecam wypróbować